Identyfikator: Cudzoziemka | Data dodania wrz 26, 9:25 PM |
Hmmm… moja dieta jest „dziwna”, wynika z moich etycznych przekonań w jakich zostałam wychowana, alergii, trybu życia (byłam czynnym zawodnikiem, nadal czasem startuję). Trudno ją komuś polecać dosłownie, jest dopasowana na miarę.
Mogę polecić sprawdzone zasady. Sprawdzone rzetelnie nie na jednej sztuce ludzkiej - uczę się dietetyki cały czas.
Przede wszystkim świeże warzywa i owoce - najlepiej większość zdecydowana na surowo i nie w postaci kupnej „surówki”… Nierdzewna tarka to podstawa w zdrowej kuchni a surówki naprawdę są pyszne. Soki, także robione w domu i lekko cieplo - tylko lekko, bo powyżej 42C ginie w nich, to co wartościowe, roślinne enzymy. Nasz żoładek nie lubi zimnego pożywienia a już takie z lodówki jest po prostu groźne dla zdrowia.
Warto polubić kasze, jest ich tyle gatunków, a szczególnie wartościowe gryczana i jaglana.
Razowe pieczywo.
Masło prawdziwe. (Margaryny to właściwie masa chemii… masa szkody dla organizmu)
Dobry, tłoczony na zimno olej do surówek.
I radość nad talerzem! Atmosfera jest równie ważna jak to co jemy: w spokoju, bez pośpiechu.
PS.Owoce nie tuczą
spokojnie można nawet powyżej kilograma dziennie 
Z tymi surówkami narobiłaś mi wielkiej ochoty na pyszne jedzenie!
Zgadzam się z Tobą ale moja dieta jest wzbogacona o białe mięcho i ryby. Z białego mięsa robię zupki, sosy lub po prostu je grilluję. Natomiast rybki - pod każdą postacią, na zimno i na ciepło, z wody i z grilla… uwielbiam ryby
Szkoda, że mieszkasz w Toruniu - ale i tak zapraszam Cię na kije do Bydgoszczy. Organizuję (tak naprawdę pomagam w organizowaniu) spacerów Nordic Walking nad Kanałem Bydgoskim.
…ale, ale… jak będziesz w Bydgoszczy to zapraszam Cię na sentymentalny spacer. Zabiorę Cię do Muzeum Kanału Bydgoskiego. Kustoszem jest pan Sebastian - bardzo miły człowiek, który opowie całą historię kanału. Jest co opowiadać. Wiesz, że babcia zabierała mnie nad kanał - bardzo mile ją wspominam…Zabierała dla mnie kanapki albo drożdżówkę i herbatkę w butelce po śmietanie z plastikowym kapslem (pamiętasz takie?). Poszukaj w sieci strony Kanału Bydgoskiego - jest tam kilka fantastycznych zdjęć.
Zaproszę Cię do Fordonu w okolice Doliny Śmierci - to też kawał historii. Z tego co pisałaś lubisz jazdę na rowerze a tam jest kilka ciekawych górek.
Po tej dawce historii zabiorę Cię na jogurt do Green W i …. będę czekał na zaproszenie do Torunia.
Pozdrawiam